4 grudnia 2022

Euro – co dalej z tą walut? Czy Polska wstąpi do strefy Euro?

Euro to waluta, jaka funkcjonuje na terenie Unii Europejskiej. Wiele krajów w imię wspólnej polityki monetarnej, która miała m.in. za zadanie uregulować wyminę towarów, usług i pracowników na terenie państw zrzeszonych zrezygnowało z własnej waluty i wprowadziło euro.

Wiele krajów, w tym Polska ubiega się o przystąpienie do tej strefy. Jednak tak realnie patrząc wiele krajów poprzez to wpędziło się w niezłe tarapaty.

Co dalej z walutą Euro?

Przykładem wzorcowym jest tutaj Grecja. Państwo to kołysze się na skraju bankructwa. Czy wcześniej było lepiej- nie mnie to osądzać, jednak euro wywołało w wielu krajach różne zawirowania. Kryzys oczywiście ogrania pałały świat i nie jest to wynik wprowadzenia wspólnej waluty.

Ja jednak mam wrażenie, że Polska niepotrzebnie pcha się tam, gdzie może jej być niezbyt dobrze

Już teraz jest nam dość ciężko, gdyż pensja minimalna jest przerażająco niska w porównaniu z wciąż drożejącymi kosztami życia i utrzymania. Wszystko faktycznie przeliczamy na euro, bo gospodarka całej Unii jest skorelowana.

Niestety jednak nie ulegają temu przeliczeniu nasze pensje. 1500 zł brutto po odliczeniu zobowiązań względem państwa to bardzo niewiele. Jeśli ta kwota i reszta cen zostałaby przeliczona na euro, wtedy znaleźlibyśmy się na szarym końcu państw. Mało kogo byłoby stać na samodzielne utrzymanie się. Już teraz wiele osób mimo pracy jest zmuszonych do korzystania z pomocy społecznej. Gwóźdź do trumny dobijają „śmieciówki”. Pracownikowi płaci się grosze i traktuje jak pole do nieustannej eksploatacji. Euro moim zdaniem w naszym kraju pogłębiłoby tą sytuację. Klasa średnia przestałaby istnieć i funkcjonować zacząłby podział na bogatych i biedotę. Stanęlibyśmy na progu bankructwa, tak, jak obecnie Grecja.

Artykuły m.in.: o polityce, społeczeństwie, walutach, znajdziesz w serwisie https://www.polityka24.pl/.

Samo euro poprzez tą sytuację wydaje się być zagrożone

Główne państwa zrzeszone są już zmęczone sytuacjami we własnych krajach. Zaczyna po prostu nie stać ich na pompowanie miliardów euro do Grecji, czy innych państw. W tej sytuacji bardzo prawdopodobne, że wspólna polityka monetarna Unii się rozleci, choć niewątpliwie jest to bardzo czarny scenariusz. Jak będzie, już wkrótce się zapewne okaże. My jednak nie powinniśmy pchać się tam, gdzie może być dla nas jeszcze gorzej, niż jest w tej chwili.